Marysia – Sesja noworodkowa w szpitalu

  • wrz 3, 2019

Sesje w szpitalu zaraz po narodzinach to jest to co bardzo lubię. Wiem, że jeszcze dużo osób o tym nie myśli, przejmuje się swoją kondycją, że na sali jest więcej osób, że Maluch może marudzić,  a to wszystko jest nieistotne. Najważniejszy jest Wasz mały cud i Wy. Potrzebujemy minimalnej ilości przestrzeni i okno.

Sesja Marysi była ekspresowa, akurat nie była w nastroju, nie dawała się odłożyć 🙂 Jednak jak widać to też nie jest przeszkodą, żeby uchwycić to co najważniejsze, miłość, radość, malutkie stópki. Na sali było więcej osób, więc trzeba było zdjęcia robić bardzo dyskretnie, żeby świeżo upieczonym rodzicom nie zakłócać spokoju. Myślę, że to wszystko nam się udało. Dziękuje, że mogłam Was odwiedzić tego dnia z aparatem, to dla mnie zawsze ogromne przeżycie. Mamę Marysi pewnie dobrze znacie, to 1/2 duetu Yellow Meadow.

Zajrzyjcie też do sesji szpitalnej Wincentego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ