Kalina, Łukasz & Adela

  • Paź 5, 2017

Saska Kępa. Godzina 11:20. Spotykamy się w parku Skaryszewskim, gdzie Kala z Adelką najczęściej spędzają czas na świeżym powietrzu – zieleń i dobra zabawa to dla nich najlepsze połączenie. Po krótkim spacerze dziewczyny zapraszają mnie do mieszkania. Na ostatnim piętrze przedwojennej kamienicy już w progu wita nas cudowny klimat wnętrza, który Kala stworzyła razem z Łukaszem. Widok z okna jest wspaniały – kolorowe korony drzew parku, Stadion Narodowy i Pałac Kultury o tej porze roku robią ogromne wrażenie.

Nasze spotkanie to złapana codzienność dziewczyn, zwyczajne chwile, które lubimy najbardziej. Adela pomaga mamie rozpakować zakupy z pobliskiego warzywniaka. Ciągle rozmawiając robimy zdjęcia. Każdy detal tego miejsca warty jest uwiecznienia – i nie o przedmioty chodzi, bo tutaj nawet na zwykłej białej ścianie widać dobrą zabawę. Siadamy przy starym stole, popijamy kawę. Gdyby tylko obiektyw potrafił oddać zapach rodzinnego domu…

Dołącza do nas Łukasz. Dziś pracuje z domu. Koło południa już czas na drzemkę Adki. Zabieramy wszystkie lalki i korytarzem idziemy do dziecięcego pokoju. Po cichu się wycofuję. Pozwalam dziewczynom odpocząć.

Podczas gdy maluszek spał, my kontynuowałyśmy zdjęcia. Czas poświęcić większą uwagę osobnikowi, który już w grudniu dołączy do Kali, Adeli i Łukasza. Na najmłodszego domownika czeka naprawdę wspaniała ekipa. Chcemy stworzyć dla niego najlepszą pamiątkę. Mamy nadzieję, że starsza siostra wszystko mu później opowie.

Te parę godzin minęło błyskawicznie, ale w tak miłym towarzystwie i pięknym miejscu nie jest przecież o to trudno.

Dziękujemy, że mogliśmy spędzić ten dzień razem z Wami!

ZOBACZ RÓWNIEŻ